Kredyty indeksowane lub denominowane do euro stanowią mniejszą grupę spraw niż kredyty frankowe, ale mechanizm prawny, na którym opierają się roszczenia kredytobiorców, jest bardzo podobny. Mimo to wokół tematu unieważniania umów EUR krąży sporo nieporozumień, część wynika z faktu, że temat jest rzadziej opisywany niż sprawy frankowe. Poniżej przyglądamy się sześciu najczęściej powtarzanym mitom.

Mit 1: Umowy EUR nie mają takiej ochrony prawnej jak umowy CHF

To jedno z najbardziej rozpowszechnionych błędnych przekonań. Wiele osób zakłada, że skoro medialnie mówi się głównie o „frankowiczach”, to kredytobiorcy euro pozostają w gorszej sytuacji prawnej. Tymczasem podstawa prawna roszczeń jest taka sama – chodzi o niedozwolone postanowienia umowne dotyczące sposobu przeliczania kursu waluty obcej, które bank ustalał jednostronnie, bez jasnych i weryfikowalnych kryteriów. 

Zarówno sądy krajowe, jak i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej analizują sprawy dotyczące kredytów powiązanych z różnymi walutami obcymi według tych samych zasad ochrony konsumenta. Waluta kredytu sama w sobie nie decyduje o powodzeniu sprawy – decyduje treść konkretnej umowy.

Trójwymiarowy, czarny, błyszczący symbol waluty Euro (€) na jasnym tle.

Mit 2: Spłacony kredyt w EUR zamyka drogę do pozwu

Podobnie jak w przypadku kredytów frankowych, panuje przekonanie, że całkowite spłacenie zobowiązania kończy temat raz na zawsze. W praktyce spłata kredytu nie pozbawia konsumenta prawa do zakwestionowania umowy przed sądem. 

Jeśli umowa zawierała niedozwolone klauzule przeliczeniowe, kredytobiorca może domagać się ustalenia jej nieważności oraz zwrotu nadpłaconych środków, nawet jeśli ostatnia rata została uregulowana kilka lub kilkanaście lat temu. Znaczenie ma treść dokumentacji kredytowej, a nie sam fakt zamknięcia rachunku kredytowego.

    Mit 3: Unieważnienie umowy kredytu EUR oznacza brak obowiązku zwrotu kapitału

    Część osób uważa, że dochodzenie unieważnienia to próba całkowitego uwolnienia się od zobowiązania bez żadnych konsekwencji finansowych. To nieporozumienie. Gdy sąd stwierdza nieważność umowy kredytu w EUR, strony rozliczają się wzajemnie z tego, co faktycznie sobie świadczyły – bank zwraca wpłacone raty, prowizje i inne opłaty, a kredytobiorca rozlicza się z otrzymanego kapitału. 

    Znika natomiast mechanizm przeliczeniowy oparty na kursie ustalanym przez bank oraz naliczone na jego podstawie odsetki i marże. W wielu przypadkach, zwłaszcza przy długoletniej spłacie, suma wpłat kredytobiorcy zbliża się do wysokości udostępnionego kapitału albo go przewyższa, co czyni rozliczenie korzystnym dla konsumenta.

    Mit 4: Bankowi należy się dodatkowe wynagrodzenie za korzystanie z kapitału

    Banki, również w sprawach dotyczących kredytów euro, próbowały formułować roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z udostępnionego kapitału po unieważnieniu umowy. Kierunek orzecznictwa, w tym stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, konsekwentnie ogranicza możliwość dochodzenia takich roszczeń przez przedsiębiorcę stosującego nieuczciwe warunki umowne. 

    Dodatkowo Trybunał wskazywał, że na konsumenta nie powinny być przerzucane koszty procesu w sprawie o zwrot kapitału, jeśli przewyższałyby one koszty poniesione w jego własnej sprawie. Obawa przed dodatkowymi roszczeniami banku ma dziś więc znacznie mniejsze uzasadnienie niż jeszcze kilka lat temu.

    Nowoczesny, szklany wieżowiec banku z dużym napisem „BANK” pod kątem oraz logo kancelarii w rogu.

    Mit 5: Sprawa dotycząca starej umowy kredytu EUR na pewno się przedawniła

    Zasady liczenia przedawnienia w sprawach dotyczących kredytów powiązanych z walutą obcą różnią się od intuicyjnego rozumienia tego pojęcia. Termin przedawnienia roszczeń konsumenta liczy się zasadniczo od momentu, w którym dowiedział się on lub mógł się dowiedzieć o niedozwolonym charakterze postanowień umowy, a nie od daty jej podpisania. 

    W praktyce oznacza to, że osoby, które zawarły umowę kredytu w euro wiele lat temu, wciąż mogą mieć podstawy do wystąpienia z roszczeniem. Ocena tej kwestii wymaga jednak analizy konkretnej sprawy, dlatego nie warto z góry zakładać, że temat jest zamknięty.

    Mit 6: Proces sądowy zawsze trwa latami i wiąże się z dużym ryzykiem

    Wczesne sprawy dotyczące kredytów powiązanych z walutą obcą rzeczywiście bywały długotrwałe i trudne do przewidzenia, ponieważ orzecznictwo dopiero się kształtowało. Dziś sytuacja wygląda inaczej. 

    Ugruntowana linia orzecznicza w sprawach dotyczących niedozwolonych klauzul przeliczeniowych, wypracowana między innymi na kanwie spraw frankowych, w praktyce znajduje zastosowanie również w sprawach dotyczących euro, co zwiększa przewidywalność rozstrzygnięć. Kredytobiorca może też złożyć wraz z pozwem wniosek o zabezpieczenie roszczenia, czyli wstrzymanie obowiązku spłaty rat na czas trwania postępowania, co ogranicza ryzyko finansowe związane z długością procesu.

    6 najczęstszych mitów o unieważnianiu umów EUR – podsumowanie

    Kredyty w euro rządzą się tymi samymi zasadami prawnymi co kredyty frankowe, mimo że rzadziej pojawiają się w publicznej dyskusji. Zanim ktoś zrezygnuje z dochodzenia swoich praw na podstawie powielanych, często nieaktualnych przekonań, warto sprawdzić treść własnej umowy. Każda sprawa różni się zapisami, historią spłat i momentem zawarcia umowy, co ma bezpośredni wpływ na szanse powodzenia i sposób ewentualnego rozliczenia z bankiem.

    Czy można unieważnić umowę kredytu w euro?

    Tak. Umowa kredytu indeksowanego lub denominowanego do euro może zostać uznana za nieważną, jeżeli zawiera niedozwolone postanowienia umowne, w szczególności wadliwe klauzule przeliczeniowe. Ocenie podlega jednak zawsze treść konkretnej umowy.

    Czy kredyt EUR jest objęty taką samą ochroną jak kredyt CHF?

    Tak. Ochrona konsumenta przed nieuczciwymi postanowieniami umownymi nie zależy od tego, czy kredyt był powiązany z euro, frankiem szwajcarskim czy inną walutą. Znaczenie ma przede wszystkim sposób skonstruowania umowy i stosowane w niej mechanizmy przeliczeniowe.

    Czy każdą umowę kredytu EUR można unieważnić?

    Nie. Sam fakt powiązania kredytu z euro nie jest wystarczającą podstawą do stwierdzenia nieważności umowy. Konieczna jest analiza jej postanowień, sposobu ustalania kursów, informacji przekazanych kredytobiorcy oraz okoliczności zawarcia umowy.