Kredyty we frankach szwajcarskich, które miały być bezpiecznym produktem finansowym na zakup wymarzonego mieszkania, dla tysięcy Polaków stały się finansową pułapką. Gdy kurs waluty poszybował w górę, salda zadłużenia drastycznie wzrosły, często przekraczając wartość nabytych nieruchomości. Dziś jednak sądy masowo orzekają na korzyść frankowiczów, a unieważnienie umowy CHF stało się niemal standardem w polskim orzecznictwie. Mimo to wokół spraw frankowych narosło wiele mitów, które skutecznie zniechęcają do walki o swoje prawa. W poniższym artykule demaskujemy 6 najpopularniejszych z nich.

Mit 1: Proces sądowy o unieważnienie umowy CHF zawsze trwa latami

Jeden z najczęściej powtarzanych argumentów przeciwko pozwaniu banku dotyczy czasu trwania postępowania. Oczywiście, unieważnienie umowy CHF nie następuje z dnia na dzień. Wymiar sprawiedliwości w Polsce jest obciążony, a sprawy cywilne wymagają czasu. Jednak narracja o procesach trwających dekadę jest już nieaktualna. Linie orzecznicze są ukształtowane, co pozwala na sprawniejsze wydawanie wyroków. Nowe postępowania często trwają krócej niż te rozpoczęte kilka lat temu. Średni czas oczekiwania na prawomocny wyrok zależy od sądu i stopnia skomplikowania sprawy. W wielu przypadkach możliwe jest uzyskanie zabezpieczenia roszczenia, które pozwala na legalne zaprzestanie spłacania rat jeszcze w trakcie trwania procesu.

Sterta książek, kilka otwartych, na nich młotek sędziowski

Mit 2: Koszty procesu są wyższe niż potencjalne zyski

Panuje błędne przekonanie, że na walkę z bankiem stać tylko najbogatszych. Rzeczywistość wygląda inaczej. Koszty sądowe (opłata od pozwu) dla konsumenta są stałe i wynoszą 1000 zł, niezależnie od wartości przedmiotu sporu. Unieważnienie umowy CHF oznacza, że bank musi zwrócić kredytobiorcy wszystkie wpłacone raty, opłaty i prowizje, a saldo zadłużenia spada do zera (po rozliczeniu kapitału). Zyski z wygranej idą często w dziesiątki i setki tysięcy złotych, co sprawia, że koszty obsługi prawnej stanowią jedynie część odzyskanej kwoty. Co więcej, po przegranej sprawie to bank jest zobowiązany do zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Mit 3: Bank pozwie mnie o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału

Przez długi czas banki stosowały taktykę zastraszania, wysyłając do klientów wezwania do zapłaty za tzw. bezumowne korzystanie z kapitału. Grożono, że po unieważnieniu umowy CHF, kredytobiorca będzie musiał zapłacić gigantyczne kwoty za to, że przez lata dysponował pieniędzmi banku. Ten mit został ostatecznie obalony przez TSUE. W przełomowym wyroku z czerwca 2023 roku (sprawa C-520/21) TSUE jasno wskazał, że bankom nie należy się żadne dodatkowe wynagrodzenie ponad zwrot kapitału kredytu, jeśli umowa zawierała klauzule abuzywne.

Mit 4: Ugoda z bankiem jest bezpieczniejsza i bardziej opłacalna

Banki, widząc lawinę przegranych spraw, zaczęły masowo proponować ugody. Oferty te są przedstawiane jako “gest dobrej woli” i sposób na szybkie zakończenie problemu. W rzeczywistości ugoda jest zazwyczaj korzystna tylko dla jednej strony – banku. Propozycje ugodowe najczęściej polegają na przewalutowaniu kredytu na złotówki, ale po kursie znacznie wyższym niż ten z dnia zaciągnięcia zobowiązania. W porównaniu do korzyści, jakie daje sądowe unieważnienie umowy CHF, ugoda oznacza często rezygnację z kilkudziesięciu, a nawet kilkuset tysięcy złotych, które należą się kredytobiorcy zgodnie z prawem.

Kancelaria prawna z dwoma mężczyznami w garniturach, prawnikami, rozmawiającymi z kobietą na spotkaniu przy biurku.

Mit 5: Jeśli wygram, bank ogłosi upadłość i nie odzyskam pieniędzy

Pojawiły się głosy, że masowe pozwy doprowadzą do bankructwa całego sektora, a wygrani w sądzie zostaną z “papierowym” wyrokiem. Większość banków udzielających kredytów we frankach (takich jak mBank, PKO BP, Santander czy Millennium) to potężne grupy kapitałowe, które od lat zawiązują rezerwy na ryzyko prawne związane z frankami. Są one wypłacalne i realizują wyroki sądowe. Ponadto, nawet w czarnym scenariuszu, unieważnienie umowy CHF ma kluczowe znaczenie – przede wszystkim uwalnia Cię od długu.

Mit 6: Jest już za późno na pozew (przedawnienie roszczeń)

Wielu kredytobiorców, którzy spłacili swój kredyt CHF całkowicie kilka lat temu, jest przekonanych, że ich sprawa jest już przedawniona. Podobnie myślą ci, którzy kredyt zaciągnęli w latach 2005-2008. To kolejny mit, który wymaga sprostowania. W sprawach konsumenckich dotyczących nieuczciwych warunków w umowach, bieg terminu przedawnienia nie rozpoczyna się w momencie wypłaty kredytu czy wpłacenia poszczególnych rat. Zgodnie z orzecznictwem TSUE i Sądu Najwyższego, termin ten zaczyna biec dopiero od momentu, w którym konsument dowiedział się (lub mógł się dowiedzieć) o wadliwości swojej umowy i jej skutkach prawnych. W praktyce oznacza to, że dla większości frankowiczów termin ten jeszcze nie upłynął lub dopiero zaczął biec. Nawet osoby, które zamknęły kredyt mogą skutecznie walczyć o zwrot nadpłaconych pieniędzy.

Dlaczego warto walczyć o unieważnienie umowy CHF?

Mity na temat sporów frankowych są często kolportowane w celu zniechęcenia konsumentów do dochodzenia swoich praw. Prawda jest jednak taka, że unieważnienie umowy CHF to obecnie powszechna decyzja ekonomiczna frankowiczów. Konsumenci wygrywają około 97% spraw w sądach. Korzyści są niepodważalne:

  • Całkowite pozbycie się długu i wykreślenie hipoteki.
  • Zwrot wszystkich wpłaconych rat, prowizji i ubezpieczeń.
  • Rozliczenie z bankiem wyłącznie do wysokości wypłaconego kapitału (darmowy kredyt).
  • Uniknięcie ryzyka dalszego wzrostu kursu franka.

Jeśli spłacasz lub spłaciłeś swój kredyt CHF, przeanalizuj bezpłatnie swoją umowę z naszymi ekspertami. Zapraszamy do kontaktu.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ):

Czy po unieważnieniu umowy CHF muszę oddać bankowi pieniądze natychmiast?

W przypadku unieważnienia umowy najczęściej obowiązuje tzw. teoria dwóch kondykcji. Oznacza to, że bank musi oddać Tobie wszystkie wpłacone środki, a Ty musisz oddać bankowi udostępniony kapitał. W praktyce najczęściej dokonuje się potrącenia tych kwot. Jeśli wpłaciłeś już do banku więcej, niż wynosił kapitał kredytu (co jest częste przy długoletnich spłatach), to nie musisz nic dopłacać, a wręcz to bank przeleje Ci różnicę.

Czy unieważnienie umowy CHF dotyczy tylko kredytów indeksowanych, czy też denominowanych?

Orzecznictwo TSUE oraz sądów polskich jest korzystne dla obu typów umów. Zarówno kredyty indeksowane, jak i denominowane do waluty obcej, zawierają zazwyczaj te same niedozwolone klauzule przeliczeniowe. Niezależnie od nazwy umowy, jeśli mechanizm ustalania kursu był nieuczciwy i zależny wyłącznie od woli banku, istnieją solidne podstawy do jej unieważnienia.