W ubiegłym tygodniu odbyło się pierwsze spotkanie grupy roboczej, która ma na celu stworzenie bezpiecznego wzorca ugody frankowej. Choć Związek Banków Polskich oficjalnie popiera inicjatywę Ministerstwa Sprawiedliwości, niektórzy jego reprezentanci są sceptyczni co do jednej wersji ugody i obawiają się buntu Frankowiczów, którzy już podpisali porozumienia w sprawie wadliwej umowy kredytowej.

Będzie wzór bezpiecznej ugody?

Za nami pierwsze posiedzenie specjalnej grupy roboczej, w skład której wchodzą przedstawiciele instytucji państwowych takich jak m. in. KNF, RF, UOKiK oraz reprezentantów ZBP i Frankowiczów. To pierwsze, jednak nie ostatnie takie spotkanie. Celem grupy jest stworzenie jednego wzorca ugód, który będzie korzystny prawnie zarówno dla banków jak i konsumentów. Dobrze opracowana formuła dokumentu ma zachęcić Frankowiczów do zawierania ugód, co pomoże odciążyć wymiar sprawiedliwości. Jak zaznacza pełnomocniczka MS ds. ochrony praw konsumentów dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska, Frankowicze nie będą zmuszani do zawierania porozumienia z bankiem. Do ich decyzji będzie należało to, czy zdecydują się na skierowanie sprawy do sądu czy podpiszą mniej korzystną ugodę. 

Nowy wzór ugody ma być stworzony na kanwie aktualnego orzecznictwa TSUE, a także zawierać pełnią informację co do skutków ugody i korzyści z alternatywnej drogi sądowej. Co istotne, warunki finansowe ugód mają podlegać negocjacjom pomiędzy Klientem a kredytodawcą, tak jak miało to miejsce do tej pory.

ugoda czy sad

Bankowcy boją się nowego wzorca ugody

W oficjalnych komunikatach ZBP popiera inicjatywę nowego wzoru ugody, jednak niektórzy bankowcy nie mają tak optymistycznego nastawienia jak mogłoby się wydawać. Wręcz przeciwnie, niektórzy obawiają się, że nowy wzór ugody może zaszkodzisz sektorowi bankowemu. Wskazują, że propozycje Ministerstwa nie są w stanie zniwelować problemu, a są jedynie sposobem na chwilowe odciążenie sądów. Co więcej, bankowcy podkreślają, że nowe ugody z Frankowiczami powinny odzwierciedlać koszt pieniądza w czasie i przyznawać kredytodawcom prawo do dodatkowej rekompensaty poza zwrotem kapitału. Pełnomocniczka MS natychmiastowo podkreśliła, że nowy wzór ugód ma opierać się na aktualnym orzecznictwie TSUE, a wymagania bankowców nie pokrywają się wyrokiem unijnego trybunału.

Banki obawiają się również, że po zawarciu ugody Frankowicze będą oczekiwać natychmiastowych skutków i to takich, jak po latach sądowej batalii. Co więcej, sektor bankowy spodziewa się pozwów, które mogą być wynikiem nadmiernie korzystnych ugód. Mowa tu głównie o Frankowiczach ze spłaconym kredytem, którzy nie mają szansy na ugodę z bankiem. Bankowcy wskazują również na ryzyko podważania już zawartych ugód, które z pewnością nie były tak korzystne jak aktualnie oferowane.

porozumienie kompensacyjne

Czy ugody, które do tej pory zawarli Frankowicze były uczciwe i korzystne?

W 2021 roku rozpoczęto zawieranie pierwszych ugód frankowych. Początkowo banki proponowały porozumienia zgodnie z wariantem zaproponowanym przez Szefa KNF, polegającym na przeliczeniu kredytu we frankach na złotówki, jakby był on od początku zawarty w polskiej walucie i oprocentowany według formuły WIBOR plus marża. Niestety Frankowicze, którzy wówczas zdecydowali się na zwarcie ugody z bankiem, wpadli w kolejne problemy. Z uwagi na podwyżki stóp procentowych w Polsce wzrósł wskaźnik WIBOR, a raty kredytów CHF przekonwertowanych na PLN często podwoiły się w stosunku do rat, które Kredytobiorcy spłacali przed zawarcie ugody. Od tamtej pory, banki co jakiś czas starają się uatrakcyjnić warunki oferowanych ugód, jednak po niekorzystnych wyrokach TSUE zdały sobie sprawę, że muszę zaoferować coś, co odwiedzie Frankowiczów od skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.

Kolejnym problemem dla sektora bankowego są zarzuty Kredytobiorców, którzy już podpisali ugody. Zrobili to na mniej korzystnych warunkach, dlatego mogą czuć się oszukani i gorzej potraktowani niż osoby, które zawarły porozumienie z bankiem w późniejszym okresie, a nawet w stosunku do tych, którzy czekają na nowy wzorzec ugody. Bankowcy nie kryją obaw, że blisko 100 tys. Frankowiczów, którzy już zwarli ugodę, może próbować podważyć ją w sądzie. Mają świadomość, że zarzuty stawiane przez prawników Kredytobiorców nie były bezpodstawne. Pełnomocnicy niejednokrotnie zaznaczali, że w treści ugód nie ma pełnych informacji, które umożliwiałyby konsumentowi podjęcie świadomej decyzji co do zawarcia ugody z bankiem lub skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Zatem pytanie co do jasności i uczciwości nowego wzorca ugody pozostaje otwarte.